+48 790 601 346

Jak drony pomagają w walce z suszą? Termowizja i bilans wodny w rolnictwie precyzyjnym.

Schemat blokady korzeni przez podeszwę płużną na tle mapy termowizyjnej pola

Więk­szość z nas koja­rzy suszę z żółk­ną­cymi liśćmi i spę­kaną zie­mią. Pro­blem w tym, że kiedy objawy widać już gołym okiem, na rato­wa­nie plonu bywa za późno. W rośli­nach zaszły już nie­od­wra­calne straty w foto­syn­te­zie, a poten­cjał plo­no­wa­nia został bez­pow­rot­nie zredukowany. 

W regio­nach szcze­gól­nie nara­żo­nych na ujemny Kli­ma­tyczny Bilans Wodny (KBW) – takich jak woje­wódz­two lubu­skie czy zachod­nia Wiel­ko­pol­ska – defi­cyty wody stają się corocz­nym wyzwa­niem. Jak nowo­cze­sna tele­de­tek­cja i drony ter­mo­wi­zyjne pozwa­lają ziden­ty­fi­ko­wać stres wodny roślin na długo przed tym, nim pole zmieni kolor? 

Klimatyczny Bilans Wodny KBW województwo lubuskie monitoring suszy IUNG Puławy
Kli­ma­tyczny Bilans Wodny (KBW) – wskaź­nik ewa­po­tran­spi­ra­cji i opa­dów w zachod­niej Polsce.

Dron termowizyjny „widzi” w dalekiej podczerwieni

Czło­wiek widzi wyłącz­nie świa­tło widzialne (RGB, w zakre­sie fal 400–700 nm). W tym paśmie wcze­sne sta­dia suszy są zupeł­nie nie­do­strze­galne, dopóki w tkan­kach nie zacznie obumie­rać chlorofil. 

Kamera ter­mo­wi­zyjna zamon­to­wana na bez­za­ło­gowcu reje­struje pro­mie­nio­wa­nie w zupeł­nie innym zakre­sie widma – w dale­kiej pod­czer­wieni (LWIR – Long-Wave Infra­red, 8–14 µm). A to wła­śnie w ter­mice roślina naj­szyb­ciej sygna­li­zuje brak wody w stre­fie korzeniowej. 

Zakresy widma elektromagnetycznego VIS i LWIR daleka podczerwień w teledetekcji dronem
Widmo elek­tro­ma­gne­tyczne: od pasma widzial­nego (VIS) do dale­kiej pod­czer­wieni (LWIR).

Rośliny chłodzą się jak ludzie – gorączka z braku wody

Zasada fizjo­lo­giczna jest pro­sta: zdrowa, dobrze nawod­niona roślina nie­ustan­nie odpa­ro­wuje wodę przez apa­raty szpar­kowe. Zja­wi­sko trans­pi­ra­cji działa jak natu­ralna chłod­nica – odbiera cie­pło z liścia, utrzy­mu­jąc jego tem­pe­ra­turę poni­żej tem­pe­ra­tury otoczenia. 

W momen­cie, gdy korze­niom zaczyna bra­ko­wać wil­goci, roślina natych­miast broni się przed odwod­nie­niem i zamyka apa­raty szpar­kowe. Sku­tek? Zatrzy­ma­nie trans­pi­ra­cji i gwał­towny wzrost tem­pe­ra­tury. Liść dostaje „gorączki” i może nagrzać się nawet o 3–5°C bar­dziej niż oto­cze­nie i rośliny dobrze nawodnione.

Wzrost temperatury liścia w stresie wodnym a brak chłodzenia przez transpirację
Liść w stre­sie wod­nym po zamknię­ciu apa­ra­tów szpar­ko­wych nagrzewa się nawet o kilka stopni wyżej.

Sama temperatura to za mało – bilans energii i ewapotranspiracja (ET)

W rol­nic­twie pre­cy­zyj­nym surowy odczyt ter­miczny to dopiero baza do ana­lizy. Tem­pe­ra­turę prze­li­czamy na aktu­alne odpa­ro­wy­wa­nie wody z łanu (aET).

Wyzna­cza­jąc poten­cjalne odpa­ro­wa­nie wody (pET) – czyli mak­sy­malną trans­pi­ra­cję, jaka mogłaby zajść przy danym słońcu i wie­trze w warun­kach peł­nego nawod­nie­nia (wzo­rzec z naj­chłod­niej­szych, w pełni trans­pi­ru­ją­cych roślin) – obli­czamy róż­nicę mię­dzy nimi: 

Wykres ewapotranspiracji aET i pET w szacowaniu luki stresu wodnego roślin
Luka ewa­po­tran­spi­ra­cyjna: pET ≈ aET ozna­cza opty­malne nawod­nie­nie, pET ≫ aET sygna­li­zuje ostry defi­cyt wody.
  • pET ≈ aET: roślina swo­bod­nie trans­pi­ruje, zapo­trze­bo­wa­nie wodne jest pokryte.
  • pET ≫ aET: powstaje duża luka ewa­po­tran­spi­ra­cyjna – to twardy dowód na to, że łan wszedł w stan stresu fizjo­lo­gicz­nego, a roślina zablo­ko­wała pro­cesy fotosyntezy.

Jak to pomaga walczyć z suszą w praktyce?

  1. Wykry­cie suszy fizjo­lo­gicz­nej ZANIM pole zżółk­nie: Rol­nik zyskuje nawet kil­ka­na­ście dni prze­wagi na reak­cję agro­che­miczną lub nawodnieniową. 
  2. Zmienne daw­ko­wa­nie wody (VRA): Zamiast lać równo po całym are­ale, sys­tem nawad­nia­nia kie­ro­wany jest tam, gdzie rośliny real­nie tracą wigor, a oszczę­dzana jest woda w miej­scach o wyso­kiej wil­goci glebowej. 
  3. Mode­lo­wa­nie spływu powierzch­nio­wego i reten­cji: Gene­ro­wane z nalo­tów Nume­ryczne Modele Terenu (NMT) wska­zują opty­malne loka­li­za­cje dla zasta­wek w rowach melio­ra­cyj­nych, co pozwala zatrzy­mać wodę w kra­jo­bra­zie rolniczym. 
  4. Loka­li­za­cja przy­czyn suszy, a nie tylko obja­wów: Czę­sto pro­ble­mem uprawy nie jest brak desz­czu, lecz fizyczna bariera w glebie. 

Podeszwa płużna – gdy przyczyną „suszy” jest zwięzłość gleby

Pod­czas nalo­tów ter­mo­wi­zyj­nych regu­lar­nie spo­ty­kamy cha­rak­te­ry­styczne, podłużne strefy pod­wyż­szo­nej tem­pe­ra­tury, które ide­al­nie pokry­wają się z daw­nymi prze­jaz­dami cięż­kiego sprzętu lub wie­lo­let­nią orką na stałą głę­bo­kość. To pode­szwa płużna – zagęsz­czona war­stwa gleby unie­moż­li­wia­jąca roz­wój sys­temu korzeniowego. 

Ortofotomapa i widok termowizyjny pola wskazujący strefy wysokiej temperatury i podejrzenie podeszwy płużnej
Nalot w Krę­pie: pasowe ano­ma­lie ter­miczne (wysoka tem­pe­ra­tura) obna­żają strefy zablo­ko­wa­nego poboru wody.
Schemat blokady penetracji korzeni przez zagęszczoną warstwę podeszwy płużnej w glebie
Mecha­nizm pode­szwy płuż­nej: zbita war­stwa odcina korze­niom dostęp do wil­goci podsiąkowej.

Weryfikacja w terenie (Ground Truthing)

Sama mapa z drona to hipo­teza – osta­teczną odpo­wiedź daje odkrywka gle­bowa. Wyniki wery­fi­ka­cji tere­no­wej w wyty­po­wa­nych przez drona punk­tach ide­al­nie potwier­dzają przy­czyny problemu: 

Odkrywka glebowa porównująca korzeń zagięty w kształt litery L na podeszwie płużnej oraz prawidłowy profil z wapnowaniem i podsiąkiem
Odkrywka gle­bowa: z lewej korzeń skrę­ca­jący w kształt litery „L” na zwię­zło­ści; z pra­wej pro­fil z droż­nym pod­sią­kiem kapi­lar­nym i śla­dami wapnowania.

1. Strefa z pode­szwą płużną (lewe zdję­cie): Korzeń na głę­bo­ko­ści ok. 20 cm natra­fia na zbitą, zwię­złą barierę mecha­niczną. Zamiast rosnąć pio­nowo, gwał­tow­nie skręca pod kątem pro­stym, przyj­mu­jąc kształt litery „L”. Roślina zasy­cha, bo fizycz­nie nie potrafi prze­bić się do wil­goci zale­ga­ją­cej zale­d­wie kil­ka­na­ście cen­ty­me­trów głębiej. 

2. Strefa bez pode­szwy – zale­d­wie kilka metrów dalej (prawe zdję­cie): Pro­fil gle­bowy o pra­wi­dło­wej struk­tu­rze, z widocz­nymi śla­dami po zabie­gach wap­no­wa­nia. Pod­siąk kapi­larny działa bez zakłó­ceń, korzeń swo­bod­nie scho­dzi w głąb pro­filu gle­bo­wego, a roślina zacho­wuje pełny wigor pomimo braku świe­żych opadów. 

Wnio­sek agro­tech­niczny: Zamiast kosz­tow­nego głę­bo­szo­wa­nia całego pola „w ciemno”, rol­nik otrzy­muje mapę stre­fową i wyko­nuje zabieg spulch­nia­nia wyłącz­nie tam, gdzie jest to bez­względ­nie konieczne. 

Chcesz sprawdzić stan nawodnienia i podeszwę płużną na swoim polu?

Wyko­nu­jemy kom­plek­sowe naloty ter­mo­wi­zyjne i mul­ti­spek­tralne, pre­cy­zyjne mapy ewa­po­tran­spi­ra­cji oraz wery­fi­ka­cję zwię­zło­ści pro­filu gle­bo­wego na tere­nie woje­wódz­twa lubu­skiego i ościennych. 

Skon­sul­tuj za darmo nalot na Two­ich uprawach